wieczor uwielbienia
wieczor uwielbienia Read More »

Zstąpienie Ducha Świętego na Pana Jezusa przyjmującego chrzest i głos Boga Ojca nakazujący wypełnianie Jego przykazań miały miejsce podczas modlitwy. Wydarzenie nad Jordanem jest zapowiedzią Pięćdziesiątnicy, kiedy apostołowie zgromadzą się na modlitwie w Wieczerniku razem z Maryją. Oznacza to, że zesłanie Ducha Świętego jest odpowiedzią Boga na modlitwę zjednoczonej w miłości wspólnoty. Pan Jezus objawia się jako wzór Osoby modlącej się i wypełniającej wolę Bożą.
Chrzest Chrystusa nad Jordanem jest epifanią, czyli objawieniem się Trójcy Świętej, i jednocześnie ukazaniem Go jako Syna umiłowanego i cierpiącego Sługi zapowiedzianego przez Izajasza. Wydarzenie chrztu było uniżeniem się Pana Jezusa, który stał się pokornym Sługą i Barankiem biorącym na siebie grzechy świata.
Sakrament chrztu świętego jest zanurzeniem naszego wcześniejszego sposobu życia, w którym bronimy siebie kosztem innych, w mękę i śmierć Chrystusa. Wówczas wyrzekamy się złego ducha, ducha życia dla siebie, a otrzymujemy Ducha, którego Jezus Chrystus zesłał Kościołowi po swoim zmartwychwstaniu. Dlatego sakrament chrztu świętego uzdalnia do umierania, czyli tracenia życia, a tym samym do dzielenia się swoim życiem, odpłacania dobrem za zło, a nade wszystko przebaczania.
Prośmy Pana Jezusa, by dał nam moc Ducha Świętego do życia zgodnego z tajemnicą chrztu.
Po raz pierwszy miał miejsce Orszak Trzech Króli w naszej parafii Radomyśl nad Sanem. Ku miłemu zaskoczeniu duszpasterzy świątynia wypełniała się wiernymi z parafii i gośćmi z parafii sąsiednich.
Wyruszyli razem, jako mędrcy, aby szukać prawdy, aby odnaleźć źródło, aby pokłonić się Królowi królów! Mędrzec to ten, który ma odwagę szukać, pytać, ryzykować, przekraczać samego siebie i własne schematy myślowe. Mędrzec daje się prowadzić prawdzie i światłu. Po długiej wędrówce znaleźli. Byli głęboko poruszeni. Może zupełnie nie spodziewali się, że będzie to dopiero dzieciątko czule wtulone w ramiona matki. Wierzyli jednak, że jest On tym zapowiadanym od wieków! Czy mam odwagę szukać mojego Pana i Króla? Ile potrafię dla Niego zaryzykować?objawienie Panskie Read More »
Nowy Rok i nowy początek! Dlatego u progu tego nowego czasu raz jeszcze przypatrujemy się Dziecięciu! Ono jest znakiem nadziei, wszystko jeszcze przed Nim, jest małe, kruche i potrzebujące. Podobnie ten dany nam rok łaski, kolejny w naszym życiu. Wszystko jeszcze przed nami i to wszystko należy otoczyć troską, odpowiedzialnością, miłością, dobrocią. Dlatego podążamy ku Świętej Bożej Rodzicielce, aby Ona nauczyła nas troski o życie, i to ludzkie, i to Boże w nas!
Syn Boży przyszedł na świat w rodzinie. Maryja, która poczęła za sprawą Ducha Świętego, została poślubiona przez Józefa, który podjął się misji opieki nad Jezusem. Żyli tak jak wiele podobnych im rodzin, zachowując przepisy prawa religijnego. Podobnie jak inne dzieci, także Jezus został przez nich ofiarowany w świątyni, a gdy miał dwanaście lat przybył z nimi do Świątyni Jerozolimskiej. Próbował tam uświadomić im, kim jest. Oni jednak przyzwyczaili się do zwykłego rodzinnego życia i nie zrozumieli Jego słów. Bywa, że czasem zapominamy o pewnych zobowiązaniach wobec Stwórcy. Żyjemy rytmem dnia codziennego, a Bóg wydaje się odległy od naszych spraw. Może warto dziś postawić sobie pytanie: Czy nie postawiłem zbyt dużej granicy pomiędzy moją codziennością, a tym, co Boże?
Męczeństwo św. Szczepana przeżywane tuż po Bożym Narodzeniu przenosi naszą uwagę z betlejemskiej groty i śpiewu aniołów na dramatyczne wydarzenie związane z ukamienowaniem pierwszego męczennika. Czy nie za szybkie jest to przejście? Liturgia chce nam dzisiaj uświadomić, z czym wiąże się jest pójście za Jezusem. Musimy być przygotowani na to, że jeśli zajdzie taka potrzeba, trzeba będzie złożyć ofiarę z życia. Zapowiedź tego znajduje się w dzisiejszym fragmencie Ewangelii. „Brat wyda na śmierć brata, a ojciec dziecko”. Śmierć św. Szczepana przyniosła wiele duchowych owoców. Jednym z nich mógł być uczestniczący w tym wydarzeniu i rzucający kamieniami Szaweł – późniejszy Paweł.
Narodziny Syna Bożego są dla ludzkości jak jasna gwiazda, która rozbłysła na ciemnym firmamencie nieba. Dla człowieka staje się ona punktem odniesienia, wskazuje kierunek na drodze, którą podąża. Szkoda, że tak wielu ludzi nie dostrzegało i wciąż nie dostrzega tej gwiazdy. Są i tacy, którzy zauważają ją tylko przez chwilę. Zachwycają się nią w dzień Bożego Narodzenia, aby po kilku dniach przestała mieć dla nich znaczenie. Nie żyjmy Bogiem jedynie od czasu do czasu. Wtedy, gdy jest nam potrzebny. Albo wówczas, gdy stanowi piękną dekorację rodzinnych świąt. Jezus chce stać się więcej niż tylko świątecznym gościem. On chce być kimś stale obecnym w naszym życiu i w naszych rodzinach.Gość czy członek rodziny? Read More »