Do kraju tego, gdzie kruszynę chleba

Podnoszą z ziemi przez uszanowanie

Dla darów nieba,

Tęskno mi, Panie.

Do kraju tego, gdzie winą jest dużą

Popsować gniazdo na gruszy bocianie,

Bo wszystkim służą,

Tęskno mi, Panie.

Do kraju tego, gdzie pierwsze ukłony

Są jak odwieczne Chrystusa wyznanie:

„Bądź pochwalony!”

Tęskno mi, Panie.

Tęskno mi jeszcze i do rzeczy innej,

Której, już nie wiem, gdzie leży mieszkanie,

Równie niewinnej…

Tęskno mi, Panie.

Do beztęsknoty i do bezmyślenia,

Do tych, co mają tak za tak, nie za nie

Bez światłocienia,

Tęskno mi, Panie.

Tęskno mi ówdzie, gdzie któż o mnie stoi?

I tak być musi, choć się tak nie stanie

Przyjaźni mojej!

Tęskno mi, Panie.

C.K.Norwid