Zawierzenie Legionu Maryi
29 listopada 2015 r. przyjechały do Radomyśla delegacje ze wszystkich kurii Legionu Maryi z naszej diecezji, aby odnowić zawierzenie się Matce Bożej. Na uroczystej Mszy św. homilię wygłosił ks. Rafał Cudziło, diecezjalny opiekun LM. Kapłan mówił o powołaniu legionowym i zawierzeniu swoich spraw Matce Bożej oraz pamięci o tych, którzy jeszcze nie do końca zaufali Jezusowi i Jego Matce. – Wśród trudności i pokus tego świata dopóki dziecko trzyma się ręki swojej Matki idzie pewnie, bo nawet, kiedy się potknie to jednak się nie przewróci – mówił ks. Cudziło. – Zajmij się sprawami Matki Bożej, bo swoimi sam nie dasz rady a ona weźmie twoje sprawy w swoje ręce. Cieszą coraz liczniejsze spotkania LM. Dziękujemy za każdą siostrę i każdego brata. Prawdziwy legionista raduje się, że łączy się modlitwą z setkami tysięcy podobnych ust na całym świecie – podsumował przemówienie kapłan. Podczas Mszy św. zawierzenia Maryi dokonał diecezjalny zarząd Legionu z Tarnobrzega a następnie delegacje kurii z Bogorii, Chmielnika, Chorzelowa, Janowa Lubelskiego, Koprzywnicy, Niska, Ostrowca Świętokrzyskiego, Sandomierza i Zaleszan. Wypowiadane były m.in. słowa „jesteśmy całkowicie Twoi, nasza królowo i nasza Matko, i do Ciebie należymy”. Kustosz piękniejącego sanktuarium MB Bolesnej i MB Pocieszenia w Radomyślu nad Sanem ks. Kan. Józef Turoń także skierował słowo do legionistów i stwierdził, że Pan Bóg i Matka Boża cieszą się obecnością i modlitwą gości, ponieważ poprawiła się pogoda i ukazały się jasne słoneczne promieniami po wcześniejszej pochmurnej i śnieżnej pogodzie. Andrzej Bucior
Zawierzenie Legionu Maryi Read More »
Czy zdajesz sobie sprawę , że obecny świat nie jest twoim stałym adresem zamieszkania. Do tej prawdy możemy podejść albo z lękiem albo z wiarą. Jeżeli wierzysz to z podniesioną głową i nadzieją czekasz na moment, aż znajdziesz się po drugiej stronie życia. Możemy też przywiązywać się do dóbr tego świata, wspinać się po szczeblach kariery , gromadzić majątek i ciągle się o niego martwić. Ale i tak przyjdzie chwila, kiedy trzeba będzie to zostawić. Mamy określony czas, aby odkryć najpiękniejszy sens życia, pójść za osobą , która jest wzorem miłości, albo też pozostać skupionym przy nietrwałych dobrach. Wiara sprawia, że czujemy się pielgrzymami z jasno określonym szczęśliwym celem wędrówki. Pozwala ona również nam troszczyć się o innych, aby zdążyli bezpiecznie przejść na drugą stronę życia. Możesz być albo jak włóczęgą miedzy tymczasowymi atrakcjami turystycznymi, albo wierzącym pielgrzymem idący wraz z braćmi i siostrami przez drogę obecnego życia.
Jezus wyjaśnił Piłatowi, że Królestwo Boże jest inne od królestw i potęg tego świata. Tych dwóch rzeczywistości nie powinno się ze sobą zrównywać. Nie możemy służyć Bogu i mamonie w tym samym zakresie. Owszem, potrzebujemy dóbr materialnych w naszej ludzkiej egzystencji: musimy mieć co zjeść, w co się ubrać i gdzie mieszkać. Dobrze jest, gdy wszystko to jest estetyczne i kiedy nasz byt materialny na tym świecie jest zapewniony na wystarczającym poziomie. Nie możemy jednak zatrzymać się tylko na tym. Jezus przed Piłatem powiedział wyraźnie, że Jego królestwo nie jest z tego świata. My jako ci, którzy wybrali Jezusa, też powinniśmy starać się patrzeć w tym samym kierunku co On.
Paruzja, czyli powtórne przyjście Chrystusa w dniach ostatecznych, pozostaje dla nas zakrytą tajemnicą. Pierwsi chrześcijanie zastanawiali się często, kiedy to nastąpi. W czasach nam współczesnych wydaje się, że jesteśmy tak zaabsorbowani naszym tu i teraz, że nie myślimy zbyt często o paruzji. Jaka zatem postawa jest właściwa? Ciągłe myślenie o Sądzie Ostatecznym czy odsuwanie tego wydarzenia w czasie? Jezus często mówił o Królestwie Bożym. O tym, że ono jest pośród tych, którzy słuchają słowa Bożego i je wypełniają. Starajmy się tak właśnie żyć: słuchając i wypełniając to, co daje nam Pan. Wtedy paruzja nie będzie dla nas dramatem, ale stanie się spotkaniem z kochającym Bogiem.
Dzień Niepodległości 11 listopada 2015 roku miał szczególną oprawę w naszej parafii.