W sobotę, 7 września, ponad stuosobowa grupa pątników wzięła udział w pieszej pielgrzymce z Niska do Radomyśla nad Sanem. Ten pątniczy szlak łączy ze sobą dwa Sanktuaria: niżańskie, pw. św. Józefa - Oblubieńca NMP oraz radomyskie, pw. Matki Bożej Bolesnej i Pocieszenia. W tej wędrówce do Maryi uczestniczyli nie tylko mieszkańcy Niska i okolicznych parafii, ale także pochodzący z dalszych części naszej diecezji, a nawet spoza niej, jak np. goście z Leżajska czy Krakowa.
Tegoroczne pielgrzymowanie oparte i realizowane było na kanwie starotestamentalnej Księgi Wyjścia. Z tego tytułu lud pątniczy utożsamił się z „narodem wybranym”, który przed wiekami wyszedł z niewoli Egipskiej do Ziemi Obiecanej. Uczestnicy byli również świadkami inscenizacji scen opisanych w Piśmie Świętym, min. ucisku Izraelitów przez Faraona, powołania Mojżesza przez Boga w krzewie gorejącym, przejścia przez wody Morza Czerwonego czy objawienia i przekazania ludowi Boskiego prawa Dekalogu. Licznie uczestnicząca w tym przedsięwzięciu młodzież, upiększała wydarzenia swoim śpiewem, w tym ujmująco wykonanymi pieśniami tematycznymi, jak: „Oto ja, poślij mnie” czy „Kantyk Mojżesza”. Pątnicy naocznie przekonali się o tym, jak kroczenie drogą Bożych Przykazań mocno osadzone jest i związane z Miłością Boga i drugiego człowieka. Tej miłości sami doświadczyli w postaci Bożej troski i błogosławieństwa, jak również ogromnej życzliwości i ciepła napotkanych na trasie kapłanów wraz z parafianami z Pysznicy, Jastkowic czy Woli Rzeczyckiej.
„Na pielgrzymce do Radomyśla byłam po raz drugi. W moim doświadczeniu nigdzie jeszcze nie spotkałam tyle radości i uśmiechu od drugiego człowieka, jak na tej pielgrzymce. Pomimo zmęczenia i dającego się we znaki bólu, szczególnie na ostatnich kilometrach, widziałam w ludziach tę niezwykłą radość. Radość, co do której nie miałam wątpliwości, że płynie od Najwyższego. Było to dla mnie niesamowite przeżycie i umocnienie duchowe. Naprawdę zobaczyłam Boga w drugim człowieku. Łączność z Maryją na trasie pielgrzymowania i u jej celu pomogły mi umocnić więzi z Nią, które nieco ostatnio zaniedbałam. Dziękuję Bogu za ten wyjątkowy czas.” - podkreślała Agata z Racławic, będąca „mocnym ogniwem” grupy muzycznej.
Podczas pielgrzymowania nie zabrakło również akcentów powołaniowych: modlitwy w tej intencji oraz konferencji na temat powołań do służby Bożej.
Pielgrzymkę zakończyła, wspólna z mieszkańcami Radomyśla, Eucharystia, której przewodniczył kustosz – ks. Józef Turoń. Wyraził on swoją wdzięczność, za kontynuację tej najdłuższej do Radomyśla pielgrzymki, którą zapoczątkował przed laty, tragicznie zmarły w tym roku, śp. ks. Marian Balicki.