Łukasz jest prawdziwym historykiem-badaczem, który dotarł do naocznych świadków, sam wszystko starannie zbadał i opisał, aby jego dostojny adresat przekonał się o prawdziwości otrzymanego pouczenia. Jego Ewangelia jest skierowana do Teofila. To greckie imię oznacza "przyjaciel Boga". Może być ono wspomnieniem historycznej postaci - chrześcijanina, który pragnął wiedzieć więcej o Jezusie. Jednak można to imię rozumieć w szerszym kontekście. Teofilem - przyjacielem Boga jest każdy człowiek, który nawraca się, dokonuje przemiany w sercu i wierzy w Niego. Doświadcza on wówczas Bożego miłosierdzia, które objawia się jako rok łaski od Pana. Jeśli czytamy Ewangelię w duchu Teofila, to i dla nas wypełniło się Pismo.
 
Rozważania zaczerpnięte z „Ewangelia 2015” 

Dlaczego Pan Jezus przyjął chrzest? Jak rozumiem mój własny chrzest? Dlaczego proszę Kościół o chrzest dziecka? Jakich owoców tego sakramentu spodziewam się w życiu osobistym, małżeńskim, rodzinnym i społecznym?


Zstąpienie Ducha Świętego na Pana Jezusa przyjmującego chrzest i głos Boga Ojca nakazujący wypełnianie Jego przykazań miały miejsce podczas modlitwy. Wydarzenie nad Jordanem jest zapowiedzią Pięćdziesiątnicy, kiedy apostołowie zgromadzą się na modlitwie w Wieczerniku razem z Maryją. Oznacza to, że zesłanie Ducha Świętego jest odpowiedzią Boga na modlitwę zjednoczonej w miłości wspólnoty. Pan Jezus objawia się jako wzór Osoby modlącej się i wypełniającej wolę Bożą.
Chrzest Chrystusa nad Jordanem jest epifanią, czyli objawieniem się Trójcy Świętej, i jednocześnie ukazaniem Go jako Syna umiłowanego i cierpiącego Sługi zapowiedzianego przez Izajasza. Wydarzenie chrztu było uniżeniem się Pana Jezusa, który stał się pokornym Sługą i Barankiem biorącym na siebie grzechy świata.
Sakrament chrztu świętego jest zanurzeniem naszego wcześniejszego sposobu życia, w którym bronimy siebie kosztem innych, w mękę i śmierć Chrystusa. Wówczas wyrzekamy się złego ducha, ducha życia dla siebie, a otrzymujemy Ducha, którego Jezus Chrystus zesłał Kościołowi po swoim zmartwychwstaniu. Dlatego sakrament chrztu świętego uzdalnia do umierania, czyli tracenia życia, a tym samym do dzielenia się swoim życiem, odpłacania dobrem za zło, a nade wszystko przebaczania.
Prośmy Pana Jezusa, by dał nam moc Ducha Świętego do życia zgodnego z tajemnicą chrztu.

 
 ks. Mariusz Habiniak